Jak oznaczyć miejsce wypadku? Zrób to bezpiecznie
Po zderzeniu liczą się pierwsze minuty, ale nie wolno działać chaotycznie. To, jak oznaczyć miejsce wypadku, ma bezpośredni wpływ na bezpieczeństwo osób poszkodowanych, świadków i kierowców nadjeżdżających z tyłu. Najpierw chroń życie, potem zabezpiecz ruch, a dopiero na końcu myśl o pojeździe, zdjęciach i formalnościach.
Najpierw oceń sytuację i zatrzymaj się bezpiecznie
Jeżeli uczestniczysz w wypadku lub jesteś jego świadkiem, zatrzymaj pojazd w miejscu, które nie tworzy kolejnego zagrożenia. Włącz światła awaryjne. Zanim wysiądziesz, sprawdź w lusterkach, czy nie nadjeżdża samochód, motocykl albo ciężarówka. Drzwi otwieraj od strony pobocza, a nie od strony ruchu.
Wypadek oznacza zdarzenie, w którym ktoś odniósł obrażenia lub poniósł śmierć. W takiej sytuacji nie wolno samodzielnie ustalać, czy poszkodowany „na pewno nic mu nie jest”, ani odjeżdżać po pomoc. Trzeba wezwać służby pod numerem 112, udzielić pomocy w granicach swoich możliwości i zabezpieczyć miejsce zdarzenia.
Jeśli doszło wyłącznie do kolizji, nie ma rannych, a auta blokują jezdnię, sytuacja wygląda inaczej. Po wykonaniu zdjęć, zapisaniu położenia pojazdów i uzgodnieniu okoliczności można zwykle usunąć auta w bezpieczne miejsce, aby nie tamować ruchu. Gdy masz jakiekolwiek wątpliwości co do zdrowia uczestników, traktuj zdarzenie jak wypadek i dzwoń pod 112.
Jak oznaczyć miejsce wypadku trójkątem ostrzegawczym
Trójkąt ostrzegawczy powinien znaleźć się na jezdni lub poboczu za uszkodzonym pojazdem, po stronie, z której nadjeżdżają inni kierowcy. Ma być widoczny odpowiednio wcześnie, nie tylko stać tuż przy zderzaku. Jego zadaniem jest dać czas na zwolnienie i zmianę pasa ruchu.
Odległość zależy od rodzaju drogi:
- na autostradzie i drodze ekspresowej ustaw trójkąt około 100 metrów za pojazdem;
- poza obszarem zabudowanym ustaw go w odległości od 30 do 50 metrów za autem;
- w obszarze zabudowanym umieść trójkąt bezpośrednio za pojazdem lub na nim, tak aby był dobrze widoczny.
W praktyce 100 metrów na autostradzie A4 lub trasie S19 to duża odległość, zwłaszcza po ciemku, w deszczu albo przy intensywnym ruchu. Nie idź jednak środkiem pasa i nie próbuj zatrzymywać samochodów ręką. Poruszaj się poboczem, a jeżeli to możliwe – za barierą energochłonną. Na drogach szybkiego ruchu słupki prowadzące pomagają ocenić dystans, ponieważ zwykle stoją co 100 metrów.
Światła awaryjne włącz od razu. Jeśli pojazd ich nie ma lub nie działają, użyj świateł pozycyjnych, o ile instalacja elektryczna jest sprawna. Same awaryjne nie zastępują jednak trójkąta tam, gdzie jego użycie jest wymagane.
Nie ryzykuj życia, żeby ustawić trójkąt
Zasada jest prosta: trójkąt ma ostrzegać, ale nie może kosztować Cię zdrowia. Jeżeli auto stoi na lewym pasie autostrady, ruch jest bardzo szybki, widoczność ograniczona, a dojście za pojazd wymaga wejścia pod koła innych aut – nie podejmuj niepotrzebnego ryzyka. Przejdź w bezpieczne miejsce, wezwij 112 i przekaż dokładną lokalizację.
Dyspozytor potrzebuje informacji, gdzie doszło do zdarzenia, w jakim kierunku odbywa się ruch, ile pojazdów bierze udział w zdarzeniu oraz czy są osoby ranne lub zakleszczone. Na A4 i S19 podaj kierunek jazdy, najbliższy zjazd, kilometr drogi albo numer słupka hektometrowego. To skraca czas dotarcia służb i pomocy drogowej.
Kamizelka, pasażerowie i bezpieczne miejsce oczekiwania
Kamizelka odblaskowa nie zastąpi właściwego oznakowania, ale wyraźnie zwiększa widoczność kierowcy. Warto wozić ją w kabinie, a nie głęboko w bagażniku. Po kolizji na ruchliwej trasie otwieranie bagażnika i szukanie kamizelki może samo w sobie tworzyć zagrożenie.
Pasażerowie nie powinni zostawać w pojeździe stojącym na pasie ruchu, o ile mogą bezpiecznie z niego wyjść. Na autostradzie i ekspresówce przeprowadź ich za barierę ochronną, najlepiej w miejsce oddalone od jezdni. Nie stójcie przed autem ani za nim. To właśnie te miejsca są najbardziej narażone na skutki kolejnego uderzenia.
Szczególną ostrożność zachowaj przy dzieciach, osobach starszych i zwierzętach. Nie pozwalaj nikomu chodzić po jezdni, wracać po rzeczy z samochodu ani robić zdjęć z pasa ruchu. Dokumentacja szkody jest potrzebna, ale wykonuje się ją wtedy, gdy wszyscy są już poza strefą zagrożenia.
Co robić do czasu przyjazdu służb
Po zabezpieczeniu miejsca sprawdź poszkodowanych. Jeżeli osoba jest przytomna, zapytaj, co ją boli, uspokój ją i nie pozwalaj gwałtownie wstawać. Gdy nie oddycha, rozpocznij resuscytację i postępuj zgodnie z instrukcjami dyspozytora 112. Jeśli jest podejrzenie urazu kręgosłupa, nie przenoś poszkodowanego bez pilnej konieczności.
Wyjątkiem jest bezpośrednie zagrożenie, na przykład pożar, dym wydobywający się z komory silnika, ryzyko potrącenia lub niebezpieczny wyciek. Wtedy oddalenie osób od pojazdu ma pierwszeństwo. Nie otwieraj maski auta, z którego wydobywa się dym lub ogień, jeśli nie jest to konieczne – gwałtowny dopływ powietrza może zwiększyć płomienie.
Nie używaj rac, pochodni ani innych prowizorycznych sygnałów świetlnych. Mogą doprowadzić do pożaru, szczególnie gdy doszło do wycieku paliwa. Nie ustawiaj też bagaży, gałęzi czy innych przedmiotów na jezdni. Dają złudne poczucie zabezpieczenia, a dla motocyklisty mogą stać się śmiertelną przeszkodą.
Wypadek po zmroku, w deszczu i na zakręcie
Największy problem pojawia się wtedy, gdy inni kierowcy zauważają przeszkodę zbyt późno. Noc, mgła, ulewa, łuk drogi, wzniesienie i oślepiające światła samochodów z przeciwka skracają czas reakcji. W takich warunkach oznakowanie musi być szczególnie czytelne, ale nadal nie wolno wychodzić na jezdnię, jeśli sytuacja jest niebezpieczna.
Jeżeli auto można bezpiecznie przestawić na zatokę, pas awaryjny lub szerokie pobocze i nie ma osób rannych, zrób to. Nie próbuj jednak uruchamiać poważnie uszkodzonego pojazdu ani spychać go samodzielnie na ruchliwej drodze. Uszkodzone zawieszenie, wyciek płynów czy zablokowane koło mogą szybko pogorszyć sytuację.
Przy awarii po zmroku włącz awaryjne, ustaw trójkąt zgodnie z rodzajem drogi i czekaj poza jezdnią. Gdy potrzebne jest holowanie, transport lawetą lub wyciągnięcie auta z rowu, przekazuj operatorowi konkretne informacje: typ pojazdu, jego stan, dokładne miejsce oraz to, czy droga jest przejezdna. Dzięki temu pomoc przyjeżdża z właściwym sprzętem, a nie traci czas na dodatkowe ustalenia.
Po zabezpieczeniu miejsca: pojazd, szkoda i dalsza podróż
Gdy służby zakończą działania albo przy kolizji miejsce jest już bezpieczne, można przejść do spraw organizacyjnych. Zrób zdjęcia uszkodzeń, tablic rejestracyjnych, oznakowania drogi i śladów na jezdni, jeśli jest to bezpieczne. Wymień dane z drugim uczestnikiem zdarzenia, a przy sporze lub podejrzeniu wykroczenia wezwij policję.
Nie każde auto po wypadku nadaje się do dalszej jazdy. Pęknięty reflektor, uszkodzony zderzak czy brak lusterka bywają mniej groźne niż niewidoczny wyciek płynu chłodniczego, naruszona geometria zawieszenia albo wystrzelone poduszki powietrzne. Jeśli nie masz pewności, nie ryzykuj kolejnej awarii kilka kilometrów dalej. Laweta daje bezpieczny transport auta do warsztatu, na parking lub pod wskazany adres.
W rejonie Rzeszowa, na A4 i S19, JAROMIR zapewnia całodobową pomoc drogową po kolizjach i awariach – od zabezpieczenia transportu uszkodzonego auta po wsparcie w dalszej organizacji podróży. Najważniejsze jest jednak to, co zrobisz zanim pomoc dotrze: zatrzymaj się bezpiecznie, ostrzeż innych i stań poza torem ruchu. Samochód można naprawić. Zdrowia nie warto narażać dla kilku minut oszczędności.



